niedziela, 29 marca 2015

154. Zakręćmy się na wiosnę! (2) Na baranka






Hej! Dziś przyszła pora na drugi wpis poświęcony akcji Ewy. Podsumowanie poprzedniego miesiąca kręcenia znajdziecie tutaj - klik. Tyle pięknych, zakręconych włosiąt w jednym miejscu, że aż dech zapiera! :)

Tym razem postanowiłam wrócić do korzeni i sprawdzić stary sposób zakręcania na baranka, a więc na dwa koki ślimaki z boku głowy. Powiem szczerze, że kiedyś próbowałam spinać włosy w ten sposób, nigdy jednak nie byłam do końca zadowolona. Największą wadą całego sposobu było to, że zamiast ładnych fal powstawały odgniecenia od gumki. Do spinania koczków spinkami-żabkami jakoś nigdy nie doszło, pewnie dlatego, że takowych nie posiadam. Przy tym podejściu o dziwo, wyszło naprawdę fajnie! Sekret tkwił w jednym, małym szczególe. A ja, głupiutka, męczyłam się, cudowałam, kombinowałam, z żelem, z tym, tamtym... tymczasem przepis na naprawdę fajne fale w moim wypadku jest bardzo prosty! :)




Włosy rozczesujemy, dzielimy na dwie części wzdłuż przedziałka (najlepiej przez środek głowy, nawet jeśli na co dzień przedziałek macie w innym miejscu - jeśli zwiniemy ślimaki różnych grubości, otrzymamy zupełnie inne fale na każdej ze stron). Pasma zawijamy na palcu wokół własnej osi, a następnie formujemy koczka ślimaczka. I spinamy. Czym spinamy? Chińskimi podróbkami Invisibobble! To właśnie to ten mały haczyk, mały szczegół, dzięki któremu moje fale wyglądały jak fale, a nie jak... coś bardzo niefajnego. W takiej cudnej urody konstrukcji paradujemy kilka godzin, lub po prostu idziemy spać.

Wybaczcie mi moją wyjściową minę... :D Po ściągnięciu gumek naszym oczom ukazują się dwa piękne pejsy, znakomicie wpisujące się w kanon mody żydowskiej. Na szczęście po leciutkim roztrzepaniu włosów sprawa ma się już dużo lepiej.





Na tym etapie można pokusić się o wgniecenie pianki do włosów, spryskanie fryzury lakierem, czy jakąś utrwalającą mgiełką. Ja nie użyłam niczego takiego, pozostawiłam je same sobie. Loki w takiej postaci jak widzicie przetrwały jeszcze kilka godzin, stopniowo się rozluźniając. Wieczorem tworzyły już tylko łagodne fale, co może spowodowane jest brakiem stylizatora. Moje włosy na chwilę obecną totalnie nie chcą współpracować z żadnym moim zamysłem artystycznym. Od kilku ładnych miesięcy upodobały sobie leżenie plackiem na głowie i udawanie, że ich nie ma. :D




Odkąd wypróbowałam tego sposobu po raz pierwszy, zakręcam tak włosy codziennie. :) Efekt naprawdę mi się podoba, fale są w miarę równe, wyglądają naturalnie, a spięcie ślimaków zajmuje raptem dwie minuty i nie wymaga absolutnie żadnych umiejętności fryzjersko - manualnych. Mam nadzieję,  że moje włosy jak najdłużej będą współpracować z taką formą stylizacji. Gdyby tak było, może zniknęłyby moje włosowe problemy pierwszego świata (klik). 








Jak Wam się podobają w takiej odsłonie? Próbowałyście kiedyś kręcić swoje włosy w ten sposób? :)

Pozdrawiam cieplutko! <3


Te posty mogą Cię zainteresować!

80 komentarzy:

  1. Ale ślicznie <3 może wypróbuję ten sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio też kręciłam na dwa koczki, ale na czubku głowy... fale ładne, ale odbicie od nasady takie, że aż strach wyjść (poważnie :D) , a z tyłu przyklap. Nie polecam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja tak właśnie bardziej na dole to spięłam, żeby były ciut bardziej kontrolowane :D

      Usuń
  3. Tyyyyy! Muszę spróbować z invisi, bo po slimaku włosy u mnie są strasznie pogniecione!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale masz piękne włosy :)
    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga:
    What's in my travel beauty bag? <- zobacz

    OdpowiedzUsuń
  5. co to za ślicznotka?! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, ślicznie loki Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Włoski wyglądają ślicznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Loki na baranka wpisują się idealnie w Wielkanocny nastrój :) :D Muszę wypróbować ten Twój sposób, może nawet już za chwilę ;)) Wyszło Ci genialnie!!! <3 ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też właśnie pomyślałam apropo tej Niedzieli Palmowej. :D Mam nadzieję, że będziesz zadowolona! :D

      Usuń
  9. Ojejku jakie piękne te loki :) Do twarzy Ci w nich :) Pięknie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie to u Ciebie wygląda :)) U mnie ten sposób się nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Moje są dość mocno wycieniowane - może to kwestia cięcia właśnie

      Usuń
  11. Bardzo Ci do twarzy z takimi loczkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Jakoś tak od zawsze mi się wydaje, że loki bardziej mi pasują. Ale to pewnie wynika z kobiecej logiki - masz proste, marzysz o falowanych. ;)

      Usuń
  12. spróbuję,tyle że na mojej głowie zawsze jest lwia grzywa,wiec niestety nie mogę cudować z niczym co przypomina loki,bo mój czerep powiększa się czterokrotnie :( ale postaram się spróbować!
    P.S każdy Twój wpis sprawia że mam uśmiech na buzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie kwestia tego, ze moje włosy są cienkie i po zakręceniu robią się optycznie gęstsze, ale tak w granicach poprawności. Ty pewnie masz bujniejsze, hm? :)
      Bardzo mi miło! :)

      Usuń
  13. Cudne te loczki Ci wyszły :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Próbowałam tak i szczerze mówiąc, moje włosy tak się skróciły że z długości za łopatki zrobiły się przed ramię haha :D Nie dało się ich w ogóle "rozregulować" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, faktycznie :D moje też sporo się skracają, ale nie aż tak drastycznie. Może jakbyś je luźniej skręciła? :D Ja właśnie nie robię tego zbyt mocno

      Usuń
  15. Uśmiałam się czytając ten post :D Szczególnie akapit o pejsach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Miło mi, że mogłam choć na chwilkę poprawić humor. :D

      Usuń
  16. Masz na prawdę cudowne włosy ;3 świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  17. jakie cudne! <3 mi się po takich ślimakach kręcą mocniej i naprawdę wyglądam jak baran, ale loki nie trzymają mi się nawet pół godziny :<

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie lepiej sprawdza sie kręcenie na opaskę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię tę metodę, ale zajmuje zdecydowanie więcej czasu ;c

      Usuń
  19. Prosty sposób, a jaki fajny efekt :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Piekne loki :-) tez czesto korzystam z tego sposobu ale w moim przypadku konieczne jest zastosowanie jakiegos utrwalacza gdyz fryzura bez niego trzyma sie tylko pól. Godziny !!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam zamiar wydobyć z czeluści szafy piankę i spróbować ciut utrwalić skręt ;)

      Usuń
  21. Wyszło ślicznie, ja mam jeszcze za krótkie włosy na takie wariacje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ uroczo Ci one wyszły! I to po dwóch ślimaczkach, kurczę :) Mam invisi, zrobię ślimaki, tylko potrzymam maks 2 godzinki, niestety nie mogę spać w takich fryzurach, bo rano mam tam skręcone włosy, że aż puch i baran :P

    Zdjęcie przed roztrzepaniem włosów najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Ciekawe, jaki efekt będzie u Ciebie. :)

      Haha, taka prawdziwa ja! :D

      Usuń
  23. Super wyszło! :)
    Ja też próbowałam ostatnio sposobu na dwa koczki, ale u mnie wyszło zupełnie co innego :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie, też tak kiedyś robiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Zrobiłam loczki i o dziwo,nie wyszły złe,co więcej sprawiły że nie było porannej lwiej grzywy! :) Jesteś niesamowita,będę czerpać z Twojego bloga garściami!:*
    I dziękuję przyda mi się chociaż jedna,w pełni przespana noc :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! :) Mam nadzieję, że i inne pomysły się u Ciebie sprawdzą! :)

      Usuń
  26. świetnie wyglądasz! ja od pewnego czasu cały czas tak kręcę włosy, odstawiłam lokówkę i daje im trochę odpoczynku :D tylko spinam spinkami-żabkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Moje nawet z lokówką nie wspólpracują, a ślimaki dają sobie z nimi radę, więc szok! :D

      Usuń
  27. Super wyszlo Kochana, do twarzy Ci w takich lokach - slicznie wygladasz :)))! Skret wyszedl bardzo "romantyczny" no i ten blask wlosow :) Kiedys robilam slimaki po bolu (nazywalam je rogami ;D), ale od dluzszego czasu robie pionowe, zeby przerzedzony dol mocniej skrecic ;) Invi zdecydowanie super sie sprawdzaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :) W sumie to nawet nie pomyślałam, że można je spiąć w pionie, spróbuje! :)

      Usuń
  28. Ciekawe od kogo dostałaś te podróbki Invisibobble :D Twoje włosy przynajmniej reagują na jakąkolwiek stylizację- moje po takim czymś rozprostowałyby się w pół godziny i śmiały ze mnie, że taka naiwna byłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sama sobie kupilam, o! :D bo one wiedzą lepiej, że wyglądasz pięknie i bez cudowania!

      Usuń
  29. Heh ja mam takie jak wstanę xd za to mi się marzą idealnie proste; )

    OdpowiedzUsuń
  30. Ooo, jutro to wypróbuję na invisibobble, ciekawe jak u mnie będzie to wyglądać ;)
    A Twoje piękne ! :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! To ogromna nagroda i motywacja! :) Bardzo proszę - jeśli komentujesz jako Anonim, podpisz się. Fajnie wiedzieć, kto poświęca mi czas na zostawienie po sobie paru słów. :)

Na pytania odpowiadam bezpośrednio pod postami. Jeśli zależy Ci na szybkiej odpowiedzi - pisz śmiało na bubijum@gmail.com! :)



Komentarze służące tylko reklamie są usuwane. Wklejanie linków jest zbędne.

Linkin