środa, 7 stycznia 2015

126. Postanowienia na 2015 rok!


Tak, tak. Najpierw nie pisałam i nie pojawiałam się prawie wcale przez ponad dwa tygodnie (nie licząc postów, które dodały się z autopublikacji, lub które wrzuciłam ekspresowo podczas wizyty u Lubego), a teraz piszę drugi dzień z rzędu. :D Oczywiście o wiele bardziej wolę tę drugą opcję!






Jak już wspomniałam tutaj kilka razy, nic mnie tak nie motywuje, jak napisanie o swoich postanowieniach na blogu. Wtedy wiem, że to oficjalne, że ogłosiłam się z czymś publicznie, to teraz trzeba się tego trzymać. Prywatne listy i notatki zakamuflowane gdzieś w otchłani biurka w ogóle na mnie nie działają. Dlatego też, żeby mieć pewność, że o swoich planach nie zapomnę pojutrze, musiałam się nimi z Wami podzielić. Mam nadzieję, że się nie obrazicie? :D

Dlaczego 6 postanowień? Jakoś tak lubię sądzić, że to moja szczęśliwa liczba. Urodziłam się szóstego stycznia, z szóstką przez wiele lat grałam w klubie, po za tym szóstka jest taka okrągła i ma ładny brzuszek. To chyba wystarczające powody, żeby w optymistycznym tonie zaplanować sobie 6 wyzwań na Nowy Rok. :)





O moim nawracającym problemie z przerzedzeniem włosów pisałam Wam już we wczorajszej aktualizacji (klik). Z tego też powodu, moim głównym włosowym celem na 2015 rok jest - zahamowanie wypadania, wzmocnienie cebulek i wyhodowanie baby hairsów. Najlepszą drogą ku temu jest właśnie wcieranie różnych preparatów, dlatego też tak brzmi pierwsze postanowienie. To, jakie wcierki i jak często będę stosować wyjdzie w praniu w dużej mierze będzie zależeć od reakcji mojego skalpu.








Głupio się aż przyznać, ale od zawsze byłam uczniem z rodzaju nic nie umie, nic się nie nauczył, a dostał piątkę. Za naukę zawsze zabierałam się wieczorem, dzień przed sprawdzianem, ewentualnie na lekcji sprawdzian ów poprzedzający. O ile przez dotychczasowe etapy edukacji udało mi się przemknąć z samymi piątkami i szóstkami, o tyle w liceum już jest trudniej. W obliczu zbliżającej się matury zdałam sobie sprawy, że potrzebuję systematycznych powtórek i rzetelnej nauki na bieżąco. Wiem, że ten punkt będzie mi najtrudniej zrealizować. :D










Póki co, na konkretny cel: aparat. A potem na życie. A może w odwrotnej kolejności, co jeszcze się okaże. Ciężko jest oszczędzać, kiedy nie ma się z czego sfinansować podstawowych potrzeb, ale jednak obiecuję sobie, że po każdym przypływie gotówki przynajmniej część będę odkładać.

Jakie są Wasze najlepsze sposoby na oszczędzanie? Świnka skarbonka, konto w banku, codziennie mała suma, raz w miesiącu większa?









Która z nas nie obiecuje sobie, że od nowego roku zacznie lepiej jeść? :D Ja niestety, nie mam póki co zbyt wielkiego wpływu na to, co jem. Chciałabym jednak ograniczyć to, na co mam wpływ, czyli słodycze. I tak nie jem ich zbyt dużo (a w porównaniu do tego, ile jadłam jeszcze z dwa lata temu, to można powiedzieć że nie jem ich wcale :D), ale mimo wszystko chciałabym je jeszcze mocniej ukrócić. Ponadto: więcej siemienia lnianego i innych nasion, więcej zielonej herbaty, więcej soków i owoców, mniej pustych kalorii. 

Co do ziół, to będzie to powrót syna marnotrawnego. Półtorej roku temu piłam dużo skrzypopokrzywy (z przerwami oczywiście), a później sobie odpuściłam. W tamtym okresie moje paznokcie wyglądały dużo lepiej, włosy nie wypadały, a i cera była jakaś mniej problematyczna. 2015 minie mi więc pod znakiem naparów i herbatek. :) Póki co zużywam stare zapasy pokrzywy, później zapewne spróbuję nowych ziółek - bławatek i czystek kuszą mnie już od dawna! Może Wy macie swoje ulubione napary inne niż te, które wymieniłam? 







Każdy, kto mnie zna może potwierdzić, że jestem chodzącym narzekadłem. Jak się nakręcę, to już koniec! :D Od Nowego Roku postaram się z tym ograniczyć do minimum, trzymajcie kciuki!









Nie mogę Wam (ani sobie) obiecać częstszych, czy chociaż bardziej systematycznych postów, czego bardzo żałuję. Mam nadzieje, że zmieni się to wraz z moim miejscem zamieszkania w październiku. Mogę za to obiecać, że bardziej przyłożę się do tego, żeby ten kawałek internetów był bardziej przyjazny dla oka, estetyczny i spójny. Mam nadzieje, że w końcu uda mi się przełożyć moją wizję na literki w htmlu i stworzyć naprawdę ładny szablon. Punkt ten obejmuje też wygląd każdego posta z osobna. Chciałabym, żeby absolutnie każda publikowana tu grafika czy zdjęcie w pełni satysfakcjonowało mojego estetycznego fioła. 




A Wy, jakie macie noworoczne postanowienia? :) 

39 komentarzy:

  1. Piękne postanowienia, u mnie są naprawdę bardzo podobne :). Również postanawiam częściej stosować wcierkę, bo włosy lecą na potęgę. Jak będą u Ciebie posty z jakimiś wcierkowymi wynalazkami, to chętnie będę zaglądać ;). Ja mam tylko Jantar, zobaczymy jak się spisze :). Z aparatem mam to samo, również mi się marzy, w przyszlości na pewno zakupię :). Zdrowe odżywianie już zostało włączone, od 2 dni ponownie zaczęłam ćwiczyć i dziś męczą mnie potworne zakwasy, ale nie poddaje się :). Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze postanowienie aktualne i u mnie! Nie znoszę wcierać, ale wcierki zawsze kupuję :) Powodzenia, teraz gdy są oficjalne na pewno wszystkie zrealizujesz ;) Rozliczę Cię z nich :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o wygląd bloga to już jest ładnie bo bardzo podobają mi się te grafiki które zrobiłaś do tego posta! :) Mogę wiedzieć w jaki sposób robisz coś takiego, skąd bierzesz tło itd? ;> A co do odkładania to ja też sobie to obiecałam. Mi najlepiej przychodzi odkładanie większej sumy raz w miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Oczywiście, że możesz! :) To grafiki zrobione na stronie canva.com, cudo nad cudami, mnóstwo przydatnych ozdobników. Wystarczy się zarejestrować, znaczna część opcji jest za darmo. :)

      Usuń
  4. ja chcę choc troszeczkę zacząć o siebie dbać, nieważne, czy wcierać, olejować, maskować, kremować, balsamować - zacząć robić cokolwiek REGULARNIE - mam z tym największy problem:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile nie mam problemu z systematycznym olejowaniem włosów czy kremowaniem twarzy, tak z wcierkami mam problem. Kupię jedną, zużyję bo zużyję, ale nie wcieram jej tak często, jak powinnam. :/

      Usuń
  5. Też mam estetycznego fioła...;) A Twój blog jak najbardziej jest esttetyczny! Powodzenia w realizacji postanowień!:)
    Na jednym blogu natknęłam się na fajne postanowienie - przeczytam tyle książek ile mam wzrostu - zamierzam tego dokonać;D generalnie nie robię jakichś konkretnych postanowień, chcę się dalej rozwijać, uczyć, być dalej szczęśliwa;) czyli tak jak w roku ubiegłym:) co do ćwiczeń - zrobiłam mega trening 2 stycznia, teraz 5 dzień siedzę na dupie hehe... :> już już się zabieram...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wcierki, wcierki, muszę przyspieszyć porost wreszcie! :):)
    Narzekanie jest niefajne, potem cały dzień jest taki smutny, sama kiedyś bardzo lubiłam narzekać, a teraz mam na to alergię i od razu rozweselam osoby, które narzekają hihi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierki wcierki!
      Dlatego już nie będę narzekadłem, obiecuję! :D

      Usuń
  7. O tak, wcierki, wcierki i jeszcze raz wcierki! Już czeka na mnie Jantar i myślę, że poczytam jeszcze o Radicalu po czym rozważę kupno. Zdrowe odzywianie i brak narzekania u mnie nie przejdzie ;D Ale życzę wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kilka mam podobnych, np. wcierki. Muszę się w końcu nauczyć systematyczności. Wygląd bloga też niebawem zaliczy metamorfozę. Taki mały prezent sobie zrobiłam na 2 urodziny bloga, które już niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsze postanowienie z twojej listy już realizuję ;D Powodzenia i wytrwałości w postanowieniach ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, z narzekaniem będzie ciężko! Gdybym mogła wcierać to bym wcierała, także ja wolę ziółka wypić i będę Cię w tym wspierać! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Życzę wytrwałości w postanowieniach. Ja mam jedno bardziej cieszyć się z tego co mam. Zapraszam do mnie na rozdanie palety Zoeva

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana życzę wytrwałości i szybkiej realizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Powodzenia w realizacji postanowień:)

    OdpowiedzUsuń
  14. 1, 2, 3, 5 wyjęłaś mi z ust :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobre postanowienia. Ja od siebie dodam swoje: przeczytać jeszcze więcej książek niż w 2014 i 2014 :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Picie ziół, dośc zainteresował mnie ten punkt, także pisalam o swoich postanowieniach na swoim blogu i myślę ze także zacznę pić zioła:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też jestem taką osobą, że zawsze mało się uczyłam, a miałam dobre oceny. Po prostu dużo zapamiętywałam z lekcji :) Do matury nie uczyłam się wiele, stwierdziłam, że przez tyle lat edukacji coś jednak mi w głowie zostało, a jeśli nie, to jestem zwyczajnym imbecylem. Opcja pierwsza okazała się słuszna, ponieważ maturę zdałam wg mnie bardzo dobrze :)
    Oszczędzanie... Też mam z tym problem. Nawet świnka skarbonka nie pomogła. :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja również co roku stawiam sobie nowe postanowienia i później robię ich podsumowanie ;) U mnie najlepiej sprawdza się pamiętnik i od kilku lat właśnie tam wszystko zapisuje ;)
    Oszczędzanie i nie narzekanie dotyczy również mnie! Trzymam za siebie i Ciebie kciuki! ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzymam kciuki za realizacje ! :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy komentarz! To ogromna nagroda i motywacja! :) Bardzo proszę - jeśli komentujesz jako Anonim, podpisz się. Fajnie wiedzieć, kto poświęca mi czas na zostawienie po sobie paru słów. :)

Na pytania odpowiadam bezpośrednio pod postami. Jeśli zależy Ci na szybkiej odpowiedzi - pisz śmiało na bubijum@gmail.com! :)



Komentarze służące tylko reklamie są usuwane. Wklejanie linków jest zbędne.

Linkin